niedziela, 7 września 2014

Szymon z Cyreny pomaga dźwigać krzyż Jezusowi

Masz chęć i odwagę pomóc komuś pokrawionemu, brudnemu,
zapuchniętemu? I to w ferworze codziennych zajęć, obowiązków
i trosk. Szymon nie palił się do takiej posługi, został przymuszony.
Nie od razu odkrył, jak wielkie dobro spotkało go z spotkaniu z Jezusem
słaniającym się pod krzyżem.
A my?
fot. Agnieszka Przybylska


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz